Odnosząc się do konferencji Joe Bidena, podczas której zapowiedział on nałożenie sankcji na Rosję i dalsze wzmocnienie wschodniej flanki NATO, gen. Andrzej Kowalski przyznał, że to dobrze, że prezydent USA "mocno podkreśla gotowy scenariusz, który leży na biurku rosyjskich dowódców".
- Tu trudno mówić, że czegoś się nie domyślamy. Rosjanie są gotowi do pełnoskalowego uderzenia. Może nie nastąpi to jutro, może za kilka dni, za jakiś czas, ale z pewnością jest tak, że przygotowania sztabowe zostały wykonane. To powinno nas martwić i powodować dodatkową reakcję po naszej stronie. Z mojego punktu widzenia najważniejsze jest, że prezydent USA podkreśla, że jest świadomy dalszej rosyjskiej gry
- skomentował gość Katarzyny Gójskiej.
Gen. Kowalski przyznał, że zgadza się z komentatorami, którzy twierdzą, że Putin wraz ze swoimi generałami ma wielowariantowe rozwiązania, zależne od tego, jak rozwija się sytuacja polityczna na Zachodzie Europy.
- Oni [Rosjanie] mogą podjąć działania bardzo zdecydowane w celu zajęcia całego regionu, ale wywoła to reakcję Zachodu. Muszą zobaczyć, jaka ta reakcja będzie, jakie będą sankcje i na ile są w stanie zaszkodzić. To nie jest tak, jak głoszą różni piewcy rosyjskiej myśli strategicznej. że Rosjanie nie boją się sankcji. Absolutnie tak nie jest. Sankcje są bardzo bolesne i stan rosyjskiej gospodarki jest zatrważający i to jest zegar, którego nie jesteśmy świadomi, a wskazuje on Putinowi i decydentom, że trzeba wykorzystać sytuację, która jawi się jako pozorna koniunktura - mówił były szef SWW.
Ocenił, że konflikt na Ukrainie będzie niszczący, szczególnie z uwagi na użytą broń.
- Rosjanie wykorzystają swoją ogromną przewagę powietrzną, są w stanie wykorzystać średniego zasięgu broń rakietową do punktowych uderzeń. Może to trwać kilka dni, a potem może ruszyć ofensywa lądowa - wskazał Kowalski.