"Na terenie całej Francji utrzymują się nadal blokady bramek autostradowych, dróg publicznych oraz dróg dojazdowych do stacji benzynowych i supermarketów organizowane przez ruch tzw. żółtych kamizelek"
- przypomina na swojej stronie Ambasada RP we Francji.
"Zalecamy odpowiednie zaplanowanie podróży, unikanie blokowanych dróg, zaopatrzenie się w zapasy wody, żywności i paliwa oraz stosowanie się do poleceń władz miejscowych, w tym policji i żandarmerii" - podkreślono w komunikacie ambasady.
Francuski rząd podał w niedzielę, że w sobotnich protestach zostało rannych 409 osób, w tym jedna poważnie. Jedna kobieta zginęła. Policja zatrzymała 282 osoby.
Ludzie ubrani w żółte odblaskowe kamizelki protestowali w co najmniej 2 tys. miejsc, na przejściach dla pieszych, przy wjazdach na stacje benzynowe i do supermarketów. Według nich wzrost podatku od paliw uderza najbardziej w mieszkańców wsi i mniejszych miast, którzy muszą dojeżdżać co najmniej kilkadziesiąt kilometrów do pracy, szkół i na zakupy.