Estonia jest kolejnym krajem, który zgłosił gotowość rozmieszczenia swoich żołnierzy w razie zawarcia porozumienia pokojowego. Z inicjatywą jako pierwsze wyszły Francja i Wielka Brytania, które zawiązały tzw. koalicję chętnych, czyli krajów gotowych wspierać Ukrainę w dalszym procesie pokojowym.
Polska wielokrotnie powtarzała, że nie wyśle wojsk do Ukrainy, a jej rola powinna polegać na zabezpieczeniu infrastrukturalnym i logistycznym ewentualnej misji pokojowej.
Rozmieszczenie wojsk jest rozważane jako część gwarancji bezpieczeństwa, których kraje zachodnie miałyby udzielić Ukrainie.
Według Białego Domu Moskwa zgodziła się na gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy. Jednak sam Kreml mówi, że ich częścią musi być ona sama, a także Chiny, które choć zapewniają o swojej neutralności, to od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji na Ukrainę wzmocniły relacje gospodarcze, polityczne i wojskowe z Rosją. Kreml sprzeciwił się także rozmieszczeniu żołnierzy wojsk państw NATO w Ukrainie.