Kanclerz podkreślał wcześniej, że nie chce jechać na Ukrainę z pustymi rękami, ale "to nie było wiele więcej niż puste ręce" - zauważył Masala. Przynajmniej nie w sytuacji, jeśli podczas rozmów między przywódcami europejskimi a ukraińskimi nie uzgodniono niczego, o czym opinia publiczna nie wiedziała do tej pory.
- Oczywiście, perspektywa członkostwa w UE jest ważna dla Ukrainy powiedział profesor politologii na Uniwersytecie Bundeswehry w Monachium, "ale jest to proces, który trwa strasznie długo". Został przekazany ważny symboliczny obraz.
- Ale jeśli chodzi o meritum, to wczoraj nie wydarzyło się nic, co miałoby jakikolwiek wpływ na przebieg wojny.
Masala powiedział, że przyszłe stosunki Niemiec z Ukrainą zależą w dużej mierze od tego, czy obiecana broń dotrze zgodnie z planem. Powiedział, że wizyta Scholza może oznaczać początek zmiany tych stosunków. Jeśli jednak problemy z dostawami broni nie zostaną przezwyciężone, efekt wizyty zniknie w ciągu kilku tygodni.
Masala podkreśla, że szybkie otrzymanie broni jest bardzo ważne dla Ukrainy.
- Lato to faza krytyczna - powiedział.
- Jeśli latem nie nastąpi masowy napływ tak zwanej broni ciężkiej, to karta może się w końcu odwrócić na korzyść Federacji Rosyjskiej
. Wtedy Ukraińcy "mogliby zostać zmuszeni do przejścia na inną strategię jesienią i zimą"; byłby to rodzaj "wojny partyzanckiej".