- W Polsce ma zostać utworzona linia produkcyjna pocisków. Logistyczne ramię jest ważniejsze nawet niż eskadra MiG-ów, bo amunicję będzie dostarczać łatwiej i taniej, niż np. z USA – ocenił Levin, cytowany przez portal Apostrof.ua.
Premier Mateusz Morawiecki oraz przebywający z oficjalną wizytą w Warszawie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podpisali w środę w KPRM list intencyjny ws. współpracy w zakresie dostaw sprzętu obronnego, w szczególności transporterów opancerzonych Rosomak. W obecności Zełenskiego i Morawieckiego podpisane zostało m.in. porozumienie o współpracy w zakresie wspólnego wytwarzania amunicji czołgowej kalibru 125 mm, a także memorandum o współpracy przy odbudowie Ukrainy.
- (Dostawy myśliwców MiG-29) to także ważne. Po raz pierwszy przekazywane są samoloty – zrobili to Słowacy, zrobili to Polacy. To stare sowieckie samoloty, ale są one maksymalnie zmodernizowane – powiedział analityk. Levin to ekspert wojskowy, który regularnie komentuje przebieg wojny w ukraińskich mediach.
Levin zwrócił uwagę, że dostawy zachodnich czołgów dla Ukrainy także poprzedzały wysyłki zmodernizowanych sowieckich czołgów T-72. Jego zdaniem za zmodernizowanymi samolotami sowieckimi mogą pójść zachodnie maszyny.