Naukowcy z Uniwersytetu Helsińskiego badając Morze Bałtyckie sejsmografem ustalili, że w czwartek między godziną 12:35, a 18:33 doszło do czterech wstrząsów, zaś w piątek miał miejsce jeden wstrząs.
Według informacji "Helsingin Sanomat" do eksplozji doszło na rosyjskich wodach terytorialnych, 40 kilometrów od Wyborga w obwodzie leningradzkim. To właśnie w tej miejscowości swój początek ma podmorski odcinek gazociągu Nord Stream.
Według naukowców siłę wstrząsów można oszacować na poziomie magnitudy na 1,3-1,8. - To odpowiada detonacji 50-100 kg ładunku wybuchowego - przekazano. - Ze względu na sposób prowadzonych pomiarów, nie można wykluczyć, że wybuch był jednak silniejszy. Nie wiadomo m.in. na jakiej głębokości mogło do niego dojść - dodano.