Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Czerwone alerty obejmują kolejne miasta. Fala gorąca uderza z pełną siłą

Po krótkim ochłodzeniu do Włoch wróciły ekstremalne upały. Temperatury w wielu regionach mają sięgać 40 st. C, a liczba miast objętych najwyższym alertem przed gorącem ponownie rośnie. Synoptycy nie mają dobrych wiadomości – fala upałów może utrzymać się co najmniej do końca tygodnia.

Autor:

Wtorek zapowiada się jako jeden z najgorętszych dni tego tygodnia we Włoszech. Ministerstwo Zdrowia objęło najwyższym, czerwonym stopniem ostrzeżenia 19 z 27 największych miast kraju. Alert obowiązuje m.in. w Bolzano, Bolonii, Florencji, Genui, Rzymie, Neapolu i Palermo.

Jeszcze gorzej ma być w środę. Liczba miast objętych najwyższym poziomem ostrzeżenia wzrośnie do 20. Do listy dołączy również Brescia.

Meteorolodzy prognozują temperatury od 37 do 40 st. C na znacznej części terytorium Włoch. Jeszcze wyższe wartości mają pojawić się na Sardynii, gdzie termometry mogą pokazać ponad 40 st. C.

Upały nie odpuszczą przed Ferragosto

Według prognoz obecna fala gorąca utrzyma się przynajmniej do końca tygodnia. Oznacza to, że w skrajnie wysokich temperaturach przebiegnie także Ferragosto, obchodzone 15 sierpnia święto uznawane za kulminacyjny moment wakacyjnego sezonu we Włoszech.

W tym czasie miliony mieszkańców kraju wyruszają na urlopy, co dodatkowo zwiększa obawy służb związane z bezpieczeństwem i zdrowiem osób przebywających na zewnątrz.

Synoptycy oceniają, że wyraźniejsza poprawa pogody może nadejść dopiero około 17–18 sierpnia.

Susza napędza pożary

Wysokim temperaturom towarzyszy dotkliwa susza, która sprzyja rozprzestrzenianiu się pożarów. Ogień objął już tysiące hektarów terenów zielonych w różnych częściach kraju.

Od tygodnia trwa walka z pożarem w rejonie Monte Barone w prowincji Biella na północy Włoch. Obrona Cywilna regionu Friuli-Wenecja Julijska poinformowała z kolei o 19 pożarach lasów, z których część wciąż nie została opanowana.

Pożary odnotowano również w Lombardii oraz na półwyspie Gargano w Apulii.

Nawet Pad odczuwa skutki suszy

Skutki długotrwałego braku opadów widoczne są także w największej włoskiej rzece. Poziom wody w Padzie obniżył się na tyle, że w Cremonie odwołano tradycyjną procesję organizowaną z okazji uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

Jak podała agencja Ansa, zabrakło wody potrzebnej do przeprowadzenia ceremonii z wykorzystaniem łodzi przewożącej figurę Matki Bożej. Władze miasta zwróciły się już o ogłoszenie stanu wyjątkowego.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

NAJNOWSZE Świat