Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Cichanouska wzywa do solidarności z mediami niezależnymi

33 dziennikarzy na Białorusi zamkniętych pozostaje w więzieniach i aresztach. Tamtejsze władze, po kontrowersyjnych wyborach z 9 sierpnia 2020 roku, zlikwidowały prawie wszystkie niezależne redakcje. Liderka opozycji Swietłana Cichanouska wzywa do obchodzenia 9 lutego jako dzień solidarności z niezależnymi mediami.

Autor:

„9 lutego mija półtora roku od punktu bez odwrotu, kiedy Białorusini postanowili nie milczeć, a spojrzeć prawdzie w oczy. I tę datę 9 lutego poświęcamy tym, którzy pomagali i pomagają nam poznać prawdę: dziennikarzom, blogerom, mediom”

– oświadczyła w swym apelu Cichanouska.

Dołączają do niej również polscy dyplomaci.

- Pokojowe protesty na Białorusi na rzecz demokracji i wolności trwają już od 18 miesięcy. Będziemy kontynuować wsparcie Białorusi i wzywać białoruski reżim do uwolnienia więźniów politycznych i poszanowania woli narodu

- przekazało Stałe Przedstawicielstwo Polski przy UE na Twitterze.

Po uznanych za sfałszowane wyborach prezydenckich z 9 sierpnia 2020 roku władze na Białorusi zlikwidowały praktycznie wszystkie niezależne media. Ich strony internetowe zostały zablokowane, w redakcjach i mieszkaniach dziennikarzy dochodziło do rewizji i zatrzymań.

Część mediów niezależnych wciąż działa, ale w okrojonym składzie i spoza Białorusi – tworzą je ci dziennikarze i pracownicy, którzy zdołali wyjechać. Nowe portale są jednak także dostępne tylko poprzez VPN.

Najważniejsze media niezależne i używane przez nie platformy władze uznały za „formacje ekstremistyczne”. Dotyczy to finansowanej przez Warszawę telewizji Biełsat, agencji informacyjnej BiełaPAN, a także Radia Swaboda (białoruska redakcja Radia Wolna Europa) i gazety Nasza Niwa.

Władze starają się zniechęcić obywateli do czytania mediów niezależnych także poprzez uznanie ich treści za „ekstremistyczne”. W takim przypadku ich rozpowszechnianie jest traktowane jako wykroczenie i zagrożone karą grzywny lub aresztu.

Karę dwóch lat więzienia za relacjonowanie protestu już odbywają dwie dziennikarki telewizji Biełsat – Kaciaryna Andrejewa i Daria Czulcowa. Pół roku w więzieniu spędziła reporterka największego niegdyś niezależnego portalu internetowego TUT.by Kaciaryna Barysewicz.

Pod różnymi zarzutami, formalnie nie związanymi z działalnością zawodową, w aresztach przebywają przedstawiciele redakcji TUT.by, BiełaPAN, Naszej Niwy. Pozbawieni wolności są również dziennikarze wielu innych mediów. Wśród nich jest także działacz mniejszości polskiej, dziennikarz Andrzej Poczobut.

Władze zlikwidowały niezależne Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy (BAŻ). Jego stronę internetową zablokowano, biuro opieczętowano, a pracownicy opuścili Białoruś w obawie przed represjami i działają obecnie, podobnie jak większość mediów, „zdalnie”.

Do aresztów i więzień trafiło także wielu politycznych blogerów i aktywistów obywatelskich.

Według grudniowego raportu Reporterów bez Granic Białoruś znalazła się wśród pięciu krajów z największą liczbą uwięzionych dziennikarzy. W piątce „liderów” są Chiny, Birma, Wietnam, Białoruś i Arabia Saudyjska.

W lipcu 2021 roku Alaksandr Łukaszenka nazwał media niezależne i organizacje pozarządowe rozsadnikami „kolorowych rewolucji”. Oświadczył również, że na Białorusi „wolność słowa przerodziła się w ekstremizm”. Białoruskie władze utrzymują, że w kraju doszło do próby przewrotu, wspieranej przez Zachód.

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Świat