Atmosfera rozmów była dobra i bardzo koleżeńska, podkreślił Merz, wymieniając migrację, finanse, rynek pracy i politykę gospodarczą jako kluczowe kwestie, które zostały poruszone.
Jeśli komitety partyjne wyrażą zgodę, będzie można rozpocząć prace nad umową koalicyjną. W porozumieniu takim partie określają, jakimi projektami chcą się wspólnie zająć w trakcie kadencji - a także która partia zajmie które ministerstwo. Każdy, kto rozpoczyna negocjacje koalicyjne, robi to z wyraźnym zamiarem utworzenia wspólnego rządu. Jednakże nawet na tym etapie nie można wykluczyć niepowodzenia - pisze portal tagesschau.
Merz postawił sobie za cel zakończenie negocjacji przed Wielkanocą.
Chadecki blok CDU/CSU wyraźnie wygrał wybory federalne 23 lutego z wynikiem 28,5 procent. Socjaldemokratyczna SPD uplasowała się za prawicowo-populistyczną Alternatywą dla Niemiec AfD (20,8 proc.) z wynikiem 16,4 proc. CDU/CSU zdecydowanie wykluczyła współpracę z AfD, a koalicja chadecji z Zielonymi nie miałaby większości.