"Powiedział, że nie może doczekać się kontynuowania odpoczynku i leczenia w domu w Plains, w stanie Georgia. On i pani Carter życzą wszystkim pokoju i radości w tym świątecznym okresie”
- napisała w oświadczeniu Congileo, sekretarz prasowa Cartera w Carter Center.
Carter podczas minionego weekendu został przyjęty do Phoebe Sumter Medical Center w mieście Americus, także w stanie Georgia, z zapaleniem dróg moczowych.
Wcześniej, 11 listopada, 95-letni były szef państwa, 39. prezydent USA, trafił do kliniki uniwersyteckiej Emory University Hospital w Atlancie, w Georgii, gdzie przeszedł operację obniżenia nacisku na mózg, wywołanego krwawieniem po upadku. Był to już jego kolejny upadek. Poprzedni, w październiku br., spowodował konieczność założenia szwów na twarzy.
W maju Carter złamał biodro, również w domu, co skutkowało operacją wszczepienia endoprotezy. Od tego czasu ma problemy z chodzeniem.
W 2015 r. u Cartera zdiagnozowano chorobę nowotworową, zdołał jednak powrócić do zdrowia.
Po odejściu z polityki Carter zyskał międzynarodowe uznanie za swoją działalność humanitarną. W 2002 r. został laureatem Pokojowej Nagrody Nobla m.in. za zaangażowanie w działania na rzecz pokoju i obronę praw człowieka. Szczególne uznanie budziły jego działania na rzecz porozumienia pokojowego między Izraelem i Egiptem pod koniec lat 70.