- Nie mam informacji na ten temat. (…) W domu go nie ma
powiedziała Naszej Niwie Żanna Rumas. „Nie będę na razie komentować. Pozwólcie mi to wyjaśnić” – dodała.
Jak pisze internetowa gazeta, plotki o zatrzymaniu byłego premiera pojawiły się na kanałach komunikatora Telegram. Ostatni raz były premier był online na komunikatorze o godz. 5 w środę - podała "Nasza Niwa".
Portal telewizji Biełsat podaje, że telefon polityka jest wyłączony.
Rumas był szefem białoruskiego rządu w latach 2018-2020. Biełsat przypomina, że polityk wyróżniał się wśród urzędników mocno rynkowym podejściem – opowiadał się za aktywniejszą prywatyzacją przedsiębiorstw państwowych i był przeciwny ulgom kredytowym dla przynoszących straty dziedzin gospodarki. Był również zwolennikiem zwiększenia inwestycji zagranicznych na Białorusi.
Rząd Rumasa został zdymisjonowany w czerwcu 2020 r. - niedługo przed wyborami prezydenckimi, które odbyły się 9 sierpnia.