Załamanie pogody ma objąć ponad połowę terytorium Stanów Zjednoczonych. Prognozy wskazują na intensywne opady śniegu, silne ochłodzenie oraz oblodzenia, co może skutkować przerwami w dostawach energii elektrycznej i poważnymi utrudnieniami na drogach. W sobotę rano bez prądu pozostawało około 50 tysięcy odbiorców, głównie w Teksasie. Narodowa Służba Meteorologiczna (NWS) poinformowała, że w najbardziej dotkniętych śnieżycami regionach suma opadów może przekroczyć 30 centymetrów.
USA: stan nadzwyczajny w kilkunastu stanach
W kilkunastu stanach oraz w Waszyngtonie wprowadzono stan nadzwyczajny, umożliwiający uruchomienie procedur reagowania kryzysowego. Część władz stanowych postawiła także Gwardię Narodową w stan podwyższonej gotowości.
Sekretarz bezpieczeństwa krajowego Kristi Noem zaapelowała do obywateli o unikanie podróży drogowych w najbliższych dwóch dniach.
W sobotę, gdy burza śnieżna szczególnie dotknęła północny Teksas i Oklahomę, odwołano około 3,4 tysiąca lotów. Na niedzielę zapowiedziano anulowanie kolejnych ponad 6,4 tysiąca rejsów — tego dnia nie odbędzie się 90 procent połączeń z lotniska im. Ronalda Reagana w Waszyngtonie. Odwołanych ma zostać również 700 lotów zaplanowanych na poniedziałek.