Wtorkowy bieg byków trwał 5 minut i 22 sekundy, czyli ponad dwukrotnie dłużej niż poniedziałkowy, który był pierwszym biegiem tegorocznego festiwalu Sanfermines. Jak napisał dziennik „El Mundo”, „Pięć minut, które dostarczyło tyle emocji, co film Hitchcocka”.
Najwięcej uwagi tego dnia przyciągnął ważący 570 kilogramów byk Caminante z hodowli Cebada Gago w Kadyksie. Zwierzęta z tej hodowli znane są z waleczności, odwagi i dużej niebezpieczności.
Byk zaatakował uczestników festiwalu
Podczas biegu Caminante odłączył się od reszty stada i zaczął atakować uczestników rogami, siejąc strach na trasie o długości około 850 metrów. Mimo wysiłków pastores, czyli pomocników odpowiedzialnych za kierowanie bykami, zwierzę krążyło w tłumie, próbując znaleźć kolejne osoby do zaatakowania.
Według wstępnych danych Czerwonego Krzyża, jeden uczestnik — 38-letni mieszkaniec prowincji Murcja w południowo-wschodniej Hiszpanii — został ugodzony rogiem w okolicy pachy i odniósł lekką ranę. Kilka innych osób doznało drobniejszych obrażeń.
#EFEfotos | Un herido por asta de toro en un segundo encierro muy peligroso de los sanfermines.
— EFE Noticias (@EFEnoticias) July 8, 2025
📸Jesús Diges/Daniel Fernández/J.P. Urdiroz pic.twitter.com/tZMgryCMfj
Od 1910 roku w czasie gonitw odnotowano łącznie 16 zgonów; ostatnia ofiara śmiertelna była w 2009 roku.
W Hiszpanii organizacje obrońców praw zwierząt protestują przeciw wykorzystywaniu byków, zwłaszcza w walkach na arenach, które również są częścią programu Sanfermines. We wtorek korrida w Pampelunie ma się rozpocząć o godz. 18.30.
Festiwal potrwa do 14 lipca; zaplanowano jeszcze sześć kolejnych encierros, które każdego dnia zaczynają się o godz. 8 rano.