Kandydat Demokratów Joe Biden po wygranych w Michigan i Wisconsin ma już zapewnione 257 głosów elektorskich i do prezydentury potrzebuje jeszcze 13. A prowadzi w głosowaniu w Arizonie (11 głosów elektorskich) i Nevadzie (6). Szanse na wyborczą wygraną ma także w Pensylwanii (20) oraz Georgii (16).
W ostatnim z tych stanów w środę wieczorem czasu lokalnego sztab prezydenta złożył pozew o wstrzymanie liczenia głosów. Wcześniej podobne kroki podjął w Pensylwanii oraz Michigan.
W nocy z wtorku na środę prezydent mówił w Białym Domu o oszustwie wyborczym i zapowiadał, że zwróci się do Sądu Najwyższego. Powiedział także, że "głosowanie powinno się zakończyć". Komentatorzy interpretowali te słowa jako wezwanie do wstrzymania liczenia głosów, do czego prezydent nie ma władzy.