Zgłoszoną przez rządzący Litewski Związek Zielonych i Rolników (LZVS) propozycję ograniczenia liczby posłów poparło 58 deputowanych, 42 przedstawicieli opozycji było przeciwko, dwóch wstrzymało się od głosu.
Zdaniem opozycji jest to populistyczny krok związany ze zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi, mający na celu zwiększenie poparcia dla kandydata partii rządzącej, obecnego premiera Sauliusa Skvernelisa.
Przewodniczący LZVS, poseł Ramunas Karbauskis oświadczył, że ograniczenie liczby parlamentarzystów było obietnicą wyborczą jego ugrupowania i wynika z „dążenia do zmniejszenia aparatu biurokratycznego i oszczędzania pieniędzy”.
Karbauskis podczas posiedzenia parlamentu przypomniał, że „utrzymanie jednego posła kosztuje około 100 tys. euro rocznie i jest tu mowa o możliwości zaoszczędzenia w ciągu roku około 2 mln euro”.
Jednym z argumentów przemawiających na rzecz ograniczenia liczby parlamentarzystów jest zmniejszenie się liczby mieszkańców kraju. W ciągu ostatnich 25 lat spadła ona o około 1 mln. Jeśli w 1993 roku jeden poseł reprezentował w Sejmie 26,2 tys. obywateli, to obecnie ta liczba wynosi nieco ponad 20 tys. i jest to jeden z najniższych wskaźników w krajach europejskich.