Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Ataki rakietowe, ludzie chowają się w schronach i metrze, syreny w Kijowie. Do ataku ruszyli też "separatyści"

W wielu miastach Ukrainy słychać było wybuchy, Rosja przeprowadziła ataki rakietowe na infrastrukturę i straż graniczną - powiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. W Kijowie odezwały się syreny alarmowe. Siły prorosyjskich separatystów w Donbasie zaatakowały pozycje wojsk ukraińskich i tereny kontrolowne dotąd przez armię ukraińską w obwodach donieckim i ługańskim - wynika z oświadczeń separatystów i doniesień agencji informacyjnych.

Autor:

"Rosja przeprowadziła uderzenia w naszą wojskową infrastrukturę, w naszych strażników granicznych. W wielu miastach Ukrainy słychać było wybuchy" - przekazał Zełenski.

Poinformował, że rozmawiał z prezydentem USA Joe Bidenem.

Zełenski ogłosił stan wyjątkowy w całym kraju po tym, jak w nocy ze środy na czwartek Rosja zbrojnie zaatakowała ten kraj. W Kijowie słychać syreny alarmowe, a mieszkańcy ewakuują się do schronów:

Drogi wyjazdowe z Kijowa są zakorkowane. Na stacjach benzynowych są kolejki - donosi Interfax-Ukraina.

Działa transport publiczny. Można też płacić kartami. Nie ma problemów z siecią.

Interfax podaje, że ludzie kupują zapasy wody, kaszy i innych produktów pierwszej potrzeby.

Prezydent poprosił obywateli, by zachowali spokój i w miarę możliwości pozostawali w domach. Według mediów na dziś planowane jest orędzie Zełenskiego. Poniżej obywatele Ukrainy chroniący się przed atakami w charkowskim metrze:

Separatyści z Ługańska oznajmili, że zaczynają szturm miasta Sczastje, leżącego około 30 km od Ługańska.

Agencja Interfax podała, że separatyści w Doniecku rozpoczęli masowy ostrzał sił ukraińskich.


Putin oświadczył w wystąpieniu transmitowanym przez telewizję rosyjską, że do Rosji "z prośbą o pomoc zwróciły się republiki Donbasu", czyli tzw. republiki ludowe powołane przez separatystów na wschodzie Ukrainy.

"W związku z tym podjąłem decyzję o przeprowadzeniu specjalnej operacji wojskowej. Jej celem jest obrona ludzi, którzy w ciągu ośmiu lat byli ofiarą prześladowań, ludobójstwa ze strony reżimu kijowskiego. W tym celu będziemy dążyć do demilitaryzacji i denazyfikacji Ukrainy"

- oznajmił.

Wezwał ukraińskich wojskowych do złożenia broni i niewykonywania - jak to ujął - „przestępczych rozkazów”. Dodał następnie: "cała odpowiedzialność za możliwy przelew krwi będzie spoczywać całkowicie na sumieniu reżimu rządzącego na terytorium Ukrainy". Władze Ukrainy Putin nazwał „juntą, która działa przeciwko narodowi”, „neonazistami”, którzy przejęli władzę.

Zwracając się do mieszkańców Ukrainy, nazwał działania Rosji "samoobroną" przeciwko tym, którzy "usiłują wykorzystać Ukrainę przeciwko Rosji". "Dzisiejsze wydarzenia związane są z obroną samej Rosji przeciwko tym, którzy wzięli Ukrainę za zakładnika i próbują wykorzystać ją przeciwko naszemu krajowi i narodowi" - powiedział.

"Okupacja terytoriów ukraińskich nie wchodzi w nasze plany" - mówił Putin. Oznajmił przy tym, że Rosja uważa za ważne, by - jak to ujął - "wszystkie narody na terytorium dzisiejszej Ukrainy" mogły skorzystać z prawa do samookreślenia.

"Jestem przekonany, że oddani swojej ojczyźnie żołnierze i oficerowie sił zbrojnych Rosji profesjonalnie i mężnie spełnią swój obowiązek. Nie mam wątpliwości, że wszystkie szczeble władzy będą działać płynnie i skutecznie"

- oświadczył.

Putin ostrzegł, że Rosja pozostaje jednym z najpotężniejszych państw nuklearnych i że dysponuje nowoczesnymi rodzajami broni, a pod względem niektórych z nich ma przewagę. "W związku z tym nie powinno być wątpliwości, że bezpośrednie zaatakowanie Rosji doprowadzi do klęski i strasznych następstw na potencjalnego agresora" - oznajmił.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane