Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Amerykanie zaatakowali obiekty w Iranie. To odwet za uderzenie w cieśninie Ormuz

Reakcją na przemoc będzie przemoc - oświadczył w piątek wiceprezydent USA J.D. Vance, komentując przeprowadzenie tego dnia przez siły amerykańskie ataków na cele w Iranie. Dowództwo Centralne przekazało, że był to odwet za uderzenie w czwartek przez Irańczyków w statek handlowy w cieśninie Ormuz.

Piątkowe amerykańskie ataki na irańskie obiekty związane z pociskami rakietowymi i dronami trwały 90 minut i zostały już zakończone – poinformował przedstawiciel władz USA, cytowany przez „New York Times”. Siły USA uderzyły w cztery cele w okolicy cieśniny Ormuz i na wyspie Keszm - dodał urzędnik.

Do przeprowadzenia ataków wykorzystano sześć myśliwców Sił Powietrznych F-35 i F-16. Jak zauważył „New York Times”, siły amerykańskie uderzyły na Iran po zamknięciu giełd.

„Iran podpisał porozumienie o zawieszeniu broni. My się z niego wywiązaliśmy. Jeśli mają zastrzeżenia, jeśli chodzi o sposób wdrażania wstępnego porozumienia, mogą po prostu zadzwonić. Ale przemoc spotka się z przemocą”

- oświadczył wiceprezydent J.D. Vance w serwisie X.

Wysoki rangą urzędnik USA powiedział gazecie „Wall Street Journal”, że zawieszenie broni nadal obowiązuje mimo wznowionych ataków. Dodał, że piątkowe uderzenia były wyłącznie odwetem za atak na statek transportowy.

Reagując na ataki ze strony USA, przewodniczący irańskiej parlamentarnej komisji ds. bezpieczeństwa narodowego powiedział, że „lekkomyślne naruszenie zawieszenia broni” poskutkuje tym, że USA „wycofają się i będą (tego) żałować”. Zarzucił prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi, że nie wykazał żadnego zaangażowania w zasady negocjacji ani zawieszenia broni.

Irańskie media państwowe podały, że pociski uderzyły w port Sirik, gdzie znajduje się baza morska Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC). Według tego źródła trafiono w wieżę telekomunikacyjną.

Dowództwo Centralne USA przekazało, że uderzenia na irańskie cele przeprowadzono w odpowiedzi na czwartkowy irański atak na singapurski statek handlowy przepływający przez cieśninę Ormuz. Strona amerykańska utrzymuje, że to IRGC stoi za tym uderzeniem. W piątek prezydent Donald Trump oświadczył, że atak Iranu na statek był „głupim” naruszeniem porozumienia o zawieszeniu broni.

Był to pierwszy atak na statek od zawarcia przez USA i Iran 60-dniowego porozumienia o zawieszeniu broni. Zakłada ono, że Iran podejmie wszelkie możliwe działania, aby zapewnić bezpieczną żeglugę statkom handlowym w zamian za zniesienie amerykańskiej blokady jego portów.

Iran odpowiedział USA

- Iran zaatakował cele powiązane z siłami USA w odpowiedzi na amerykańskie uderzenia w miejsca składowania irańskich pocisków rakietowych i dronów oraz nadbrzeżne stacje radarowe - poinformowało w sobotę ministerstwo spraw zagranicznych w Teheranie, cytowane przez agencję AFP.

Strona irańska „stanowczo potępia naloty przeprowadzone przez armię terrorystyczną USA w piątkowy wieczór, 26 lipca, na kilka obiektów położonych na południowym wybrzeżu Iranu” – oświadczyło irańskie MSZ. Resort dyplomacji ocenił w komunikacie, że działania Waszyngtonu naruszyły Kartę Narodów Zjednoczonych i postanowienia memorandum kończącego wojnę, przyjętego w nocy z 17 na 18 czerwca.

Władze Iranu nie sprecyzowały, jakie cele zostały zaatakowane ani nie ujawniły ich lokalizacji.

 

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Świat