Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Białoruś na skraju bankructwa

Z półek w białoruskich sklepach znika nie tylko cukier mąka i margaryna, ale zaczyna również brakować środków higieny.

Autor:

Z półek w białoruskich sklepach znika nie tylko cukier mąka i margaryna, ale zaczyna również brakować środków higieny. Aby zapobiec całkowitej destabilizacji Bank Narodowy pozwolił handlować walutą po cenach umownych, wprowadzając podwójny kurs walut. Zdaniem niektórych rosyjskich ekspertów, Łukaszenka nie kontroluje już sytuacji gospodarczej w kraju – informuje Biełsat TV.

Sprzedawcy w Mińsku już tydzień temu ostrzegali klientów, że importerzy przestali dostarczać do sklepów i na bazary towary o długim okresie ważności. W sytuacji, gdy brakuje potrzebnych walut, hurtownicy chcą poczekać ze sprzedażą, do momentu gdy unormuje się sytuacja na rynku walutowym w kraju.

Mieszkańcy Białorusi masowo wykupują towary z powodu pogłosek o zbliżającej się dewaluacji rubla, by w ten sposób ulokować gotówkę.

Handel walutą bez ograniczeń

Od wtorku białoruskie banki mogą kupować i sprzedać walutę po cenach umownych – poinformował zastępca szef banku centralnego Mikałaj Łuzhin.

Przypomnijmy, iż Białoruś cierpi na deficyt walut wynikający m.in. z ogromnego deficytu w handlu zagranicznym. W ciągu dwóch pierwszych miesięcy 2011 r. różnica między popytem a podażą wyniosła 1,5 mld dol.

Zdaniem białoruskiego ekonomisty Leanida Zaiki, uwalniając kurs białoruskiej waluty - bank centralny Białorusi usiłuje w ten sposób określić zrównoważony kurs rubla, by dokonać ruchu w kierunku dewaluacji. Według ekonomisty sytuacja obecnie jest bardzo niebezpieczna, bo może skończyć się gwałtowną inflacją.

Zaiki uważa, że – by choć trochę ustabilizować sytuację – potrzebny jest kredyt od Rosji w wysokości 3 mld dolarów. Rosjanie jednak zapowiedzieli, że Białoruś otrzyma go najszybciej za miesiąc.

„Białoruś to bankrut”

Z kolei według rosyjskiego politologa Andrieja Suzdalcewa, Rosja obiecała pomoc dla Białorusi, jednak pod warunkiem przeprowadzenia reformy gospodarczej. Rosyjskie władze są jednak przekonane, że w momencie, gdy Białorusini otrzymają kolejny kredyt na ratowanie swojej gospodarki, od razu zapomną o planach reform.

Jego zdaniem na podtrzymanie białoruskiej gospodarki potrzeba 1,5 mld dol. miesięcznie. – Oznaczałoby, że Rosja musiałby rocznie przekazywać Białorusi, nawet 18 mld dol. Wywołałoby to polityczny kryzys w Rosji, bo Białoruś nigdy by tych pieniędzy nie oddała – podkreślił rosyjski ekspert.

Zdaniem eksperta sytuacja na Białorusi staje się coraz bardziej dramatyczna. – Białoruskie kierownictwo straciło kontrolę nad gospodarką i czeka na kredyty. Rząd i białoruski Bank Narodowy przestały prowadzić jakąkolwiek politykę finansową. Białoruski premier Miasnikowicz zniknął. Łukaszenka zajmuje się tylko uspokajaniem społeczeństwa – podkreślił Suzdalcew. W jego ocenie rosyjskie władze zdają sobie z tego sprawę.

Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane