Wadim Zajcew, szef białoruskiego KGB, powiedział, że celem ataku na stację Oktiabrskaja w mińskim metrze była destabilizacja sytuacji w kraju.
- To próba zaszczepienia strachu, wzbudzenia paniki i niezadowolenia ze stróżów prawa, a, co za tym idzie władzy- cytuje wypowiedź Zajcewa portal Life News Ru.
Zajcew twierdzi, iż niewykluczone jest, że zamach może być związany z udanymi dla Alaksandra Łukaszenki wyborami prezydenckimi w grudniu 2010 roku. Jako możliwą przyczyn zamachu szef KGB podał zemstę opozycyjnych aktywistów młodzieżowych, przeciw którym zostały wszczęte postępowania karne.