Jak oświadczył w Nowym Jorku rzecznik ONZ Farhan Haq, sekretarz generalny Ban Ki Mun przyjął "z oburzeniem" wiadomość o śmierci ludzi, którzy chcieli pomóc w odbudowie kraju. Rzecznik nie był jednak w stanie potwierdzić liczby zabitych. Wśród zabitych są Norwegowie, Rumuni i Szwedzi.
- Ośmiu cudzoziemców zostało zabitych i dwóm odcięto głowy - oświadczył rzecznik lokalnej policji Lal Mohammad Ahmadzai.
Zorganizowana po piątkowych świątecznych modłach demonstracja miała początkowo spokojny przebieg, ale po około dwóch-trzech godzinach niewielka grupa protestujących zaatakowała biuro ONZ.