"Nie ma potrzeby przypominania panu, że ta własność należała do członków największej społeczności żydowskiej w Europie, która przez stulecia wniosła ogromny wkład w gospodarczy, duchowy i kulturalny rozwój polskiego narodu. Nie ma potrzeby przypominania panu, że większość tej społeczności została zamordowana na polskiej ziemi. Z 3,5 miliona wojnę przetrwało jedynie 350 tysięcy" - napisano w liście.
Stowarzyszenie uważa, że własność w różnej formie została zagrabiona, skonfiskowana lub znacjonalizowana przez nazistów, komunistów, a nawet w okresie rządów demokratycznych, które zostały wybrane po upadku reżimu komunistycznego, i "nigdy nie została zwrócona prawowitym właścicielom" ani też nie wypłacono za nią rekompensat.
"Apelujemy do pana teraz i wzywamy - jako premiera polskiego rządu - by poprowadził go pan do naprawienia okropnego zła wyrządzonego Żydom na polskiej ziemi" - napisano w liście podpisanym przez prezes organizacji Lili Haber, przekazanym we wtorek korespondentowi PAP w Izraelu.
Ministerstwo Skarbu Państwa poinformowało 10 marca, że projekt ustawy reprywatyzacyjnej jest przygotowany, ale ze względu na "globalny kryzys finansowy" oraz duże obciążenia finansowe wynikające z tej ustawy, "w obecnej sytuacji ekonomicznej projekt ustawy nie może być przeprowadzony". Według resortu ustawa powodowałaby "skokowy wzrost długu publicznego o 18 mld zł". Sprawa dotyczy dawnych właścicieli, którzy utracili swoje nieruchomości w efekcie nacjonalizacji z lat 1944-1962.