W rezultacie niedzielnych wyborów do parlamentu Badenii-Wirtembergii, ten kraj związkowy będzie miał pierwszego w dziejach RFN premiera z ugrupowania Zielonych. Tego samego dnia odbywały się też wybory do parlamentu Nadrenii-Palatynatu.
CDU okazała się po raz kolejny najsilniejszą w Badenii-Wirtembergii formacją polityczną ale po 58 latach nieprzerwanych rządów nie jest już ona w stanie sprawować dalej władzy. Z pierwszych ocen wynika, że CDU zdobyła 39 proc. głosów, Zieloni – 24,2 proc., SPD – 23,1 proc., a FDP – 5,3 proc.
Premierem landu zostanie prawdopodobnie lokalny przywódca Zielonych Winfried Kretschmann. Zieloni nigdy nie byli na tyle silni, aby ich przedstawiciel mógł objąć rządy w jednym z niemieckich krajów związkowych.
Sukces wyborczy Zieloni zawdzięczają katastrofie w elektrowni atomowej w Japonii. Kampanię w Niemczech zdominowała problematyka energetyki jądrowej. Partię kanclerz wiele kosztowała w tym kontekście decyzja podjęta przez nią po katastrofie w Fukushimie, gdy niespodziewanie dla wszystkich nakazała zamknięcie siedmiu niemieckich elektrowni atomowych, które jeszcze nie tak dawno uważała za najbezpieczniejsze na świecie.
CDU mogłaby się utrzymać w Badenii-Wirtembergii przy władzy tworząc koalicję z FDP. Jednak partia Guido Westerwellego straciła wiele z poparcia, jakie miała wcześniej. Wykazały to wyniki wyborów w Badenii-Wirtembergii oraz w Nadrenii-Palatynacie.
W Nadrenii-Palatynacie nadal rządzić będzie SPD, jednak w koalicji z Zielonymi. FDP nie zdołała przekroczyć progu wyborczego.