Jak informuje portal kresy24.pl - "ostrzelany został m.in. dom sąsiadów Poroszenki – małżeństwa Kostierin, którzy są biznesmenami. Bezpośrednimi świadkami ataku byli m.in. ochroniarz willi, gosposia i niepełnoletni syn Kostierinów. Jeden z wystrzelonych pocisków przeleciał i eksplodował tuż obok willi ukraińskiego prezydenta".
W sumie śmigłowiec odpalił trzy pociski. Po ataku maszyna od razu odleciała. W ataku nikt nie zginął ani nie odniósł obrażeń.