Putin stwierdził dzisiaj, że ostatnia rezolucja ONZ przypomina "średniowieczne wezwania do wypraw krzyżowych". Szef rządu Rosji określił też międzynarodową operację wojskową w Libii jako "wtargnięcie z zewnątrz".
- Niepokoi łatwość, z jaką podjęta została decyzja o użyciu siły. W polityce USA staje się to trwałą tendencją - oznajmił Putin.
I dodał, że "obecne wydarzenia w Libii dowodzą, że Rosja postępuje słusznie, umacniając swoją zdolność bojową".