Jak przekonywał Abbas, rokowania pokojowe "znalazły się w poważnym impasie z powodu izraelskiej polityki zawłaszczania ziemi i prowadzenia systematycznego osadnictwa na ziemi palestyńskiej, zwłaszcza w Jerozolimie". Oświadczył także, że jest przeciwko tymczasowemu porozumieniu z Izraelem, którego propozycję ma według zapowiedzi złożyć wkrótce izraelski premier Benjamin Netanjahu.
Palestyński lider wezwał "wszystkie strony, szczególnie Kwartet Bliskowschodni" (grupa mediatorów, w skład której wchodzą USA, UE, ONZ i Rosja), do podjęcia wszystkich niezbędnych kroków, by "zmusić Izrael do zakończenia agresji i okupacji naszej ziemi". W ostatnich miesiącach władze Autonomii Palestyńskiej przekonywały społeczność międzynarodową, że Izrael nie dąży do zawarcia porozumienia z Palestyńczykami. Dlatego jedyną realną możliwością rozwiązania konfliktu jest uznanie niepodległości państwa palestyńskiego przez ONZ i zmuszenie Izraela do pogodzenia się tym faktem.