Francuz Jacques Fesch w wieku 27 lat został skazany na śmierć po tym, jak wziął udział w napadzie rabunkowym w Paryżu. W czasie próby ucieczki zastrzelił policjanta. Został zgilotynowany 1 października 1957 roku.
Fesch był ateistą, ale w więzieniu nawrócił się. W ciągu ostatniego roku życia prowadził dziennik duchowy, w którym "można znaleźć opisy jego przeżyć, nieraz wprost mistycznych" - podaje Radio Watykańskie. Spisany przez niego dziennik został wydany pod tytułem "Za pięć godzin zobaczę Jezusa" - to zdanie mężczyzna wypowiedział w dniu egzekucji. Dziennik został przetłumaczony na wiele języków.
Radio Watykańskie informuje, że etap diecezjalny procesu beatyfikacyjnego Jacquesa Fescha rozpoczęto w Paryżu już w 1993 roku. Obecnie jest on ukończony. Teraz sprawą zajmie się Kongregacja Spraw Kanonizacyjnych w Rzymie. Gdyby doszło do beatyfikacji zabójcy, to byłby to w Kościele pierwszy taki przypadek od czasów Dobrego Łotra, który jest obecnie czczony jako święty - komentuje Radio Watykańskie.