Powodem skargi jest odmowa uznania ich za pokrzywdzonych w rosyjskim postępowaniu Głównej Prokuratury Wojskowej, co uniemożliwia im poznanie pełnej prawdy o losie jednej z ofiar Katynia.
- Skarga dotyczy Józefa Dawdy. Był przedwojennym policjantem, którego NKWD uwięziła w Ostaszkowie, a następnie zamordowała w Kalininie. O jego losie rodzina dowiedziała się dopiero w 1991 r. po przekazaniu Polsce przez Rosjan list wywozowych. Skarżący to dwaj jego wnukowie: Dariusz i Jacek Dawda, którzy obecnie mieszkają w Kanadzie - poinformował PAP dr Ireneusz Kamiński, który reprezentuje przed strasburskim Trybunałem także innych krewnych ofiar zbrodni katyńskiej, oskarżających władze Rosji o złamanie przepisów Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.
To już piąta skarga katyńska, którą składają przed Trybunałem w Strasburgu rodziny ofiar. Pierwszą złożyli w 2007 r. Jerzy Janowiec i Antoni Trybowski, syn i wnuk oficerów, jeńców obozu w Starobielsku, rozstrzelanych w Charkowie.