Korea Północna zagroziła, że jeśli proceder zrzucania propagandowych ulotek będzie kontynuowany, dojdzie do akcji odwetowej. Phenian zapowiedział ataki wymierzone w południowokoreańskie miasta przygraniczne.
Południowokoreańska armia wysyła też mieszkańcom Północy żywność, leki i radioodbiorniki. Wiadomości napływające ze świata maja ich zachęcić do "myślenia na temat zmian".
Akcję propagandową wznowiono po wydarzeniach z listopada ubiegłego roku. Napięcie na Półwyspie Koreańskim w ostatnich miesiącach znacznie wzrosło. To efekt zatopienia południowokoreańskiego okrętu, na którym zginęło 46 marynarzy, o co Seul oskarża Phenian (marzec 2010 rok) oraz ostrzelania południowokoreańskiej wyspy Yeonpyeong (listopad 2010 roku, zginęły wówczas 4 osoby – 2 wojskowych i 2 cywilów). Oba państwa koreańskie pozostają formalnie w stanie wojny, gdyż konflikt z lat 1950-1953 został zakończony zawieszeniem broni. "Ostrzeżenie Phenianu" nastąpiło w przeddzień rozpoczęcia dorocznych wspólnych manewrów wojsk USA i Korei Południowej.