Według rosyjskich organów ścigania, było to prawdopodobnie samobójstwo. Mężczyzna był w finansowych tarapatach.
Biznesmen miał podjechać do sklepu samochodem i zaparkować go na parkingu. Potem zbliżył się do wejścia. - Wymamrotał coś niezrozumiałego, wyjął granat, wyciągnął zawleczkę, po czym nastąpiła eksplozja - mówią cytowani przez służby świadkowie.
Na miejscu pracują operacyjne grupy śledcze. Mężczyzna nie żyje. Nikt nie został ranny