W nocy z soboty na niedzielę przed hotelem w miejscowości Terskol, pod Elbrusem, saperzy rozbroili podłożony w samochodzie osobowym Łada ładunek wybuchowy o sile rażenia 70 kg trotylu. W pobliskim hotelu, w którym zatrzymało się 50 osób, przeprowadzono ewakuację. To była kolejna próba zamachu. Przypomnijmy, w piątek wieczorem trzy osoby zginęły, a dwie zostały ranne w ataku terrorystycznym w Kabardo-Bałkarii. Ofiarami byli turyści z Moskwy. Wynajęty przez nich bus został zatrzymany, a następnie ostrzelany z broni automatycznej przez niezidentyfikowanych dotąd napastników. Przywódca Kabardo-Bałkarii Arsen Kanokow określił atak na turystów jako "barbarzyńską zbrodnię" i "splunięcie w twarz" całemu społeczeństwu tej kaukaskiej republiki.
Kilka godzin później już na samym Elbrusie, na wysokości 3470 metrów, również nieznani sprawcy wysadzili w powietrze słup kolei gondolowej. Na ziemię runęło 30 wagonów. Na szczęście, nikt nie doznał obrażeń, ale naprawa uruchomionego w 2010 roku wyciągu potrwa co najmniej pół roku.
Zaostrzone rygory bezpieczeństwa obowiązują w 14 miejscowościach, na terytorium Kabardo-Bałkarii, republiki na Północnym Kaukazie.