"Przesłuchaliśmy czterech świadków, dwóch nawet dwukrotnie z uwagi na konieczność uzupełnienia ich zeznań" - przyznał podpułkownik Karol Kopczyk, jeden z członków polskiej delegacji. Potwierdził także, że w obecności polskich śledczych otwarto sejf zawierający magnetyczne nośniki z zapisami pochodzącymi z czarnych skrzynek Tupolewa. "Wykonaliśmy raz jeszcze kopię tych zapisów i protokół z tej czynności zostanie jeszcze w tym tygodniu przesłany do Polski" - dodaje. Oryginały zapisów pozostaną w Moskwie aż do zakończenia śledztwa przez rosyjskich prokuratorów.
Polscy prokuratorzy wojskowi przebywali w Moskwie od 2 lutego. W tym czasie m.in. przesłuchali Tomasza Turowskiego i Nikołaja Krasnokutskiego - dwóch kluczowych świadków katastrofy smoleńskiej.