Guttenberg miał, bez powoływania się na źródła, cytować całe fragmenty publikacji, które wcześniej ukazały się na łamach prasy niemieckiej i szwajcarskiej. Minister broni się twierdząc, że pracę napisał samodzielnie, działał zgodnie ze swoim sumieniem i wiedzą.
W 2007 roku praca obecnego ministra została oceniona najwyżej na fakultecie prawa uniwersytetu w Bayreuth. Guttenberg jest politykiem CSU, przed wybuchem afery wróżono mu wielką polityczną karierę.