W opublikowanym dzisiaj wywiadzie Saakaszwili oskarżył Iwaniszwilego, którego koalicja Gruzińskie Marzenie zwyciężyła w wyborach parlamentarnych w październiku, o zaaranżowanie dziesiątków dochodzeń i aresztowań przedstawicieli poprzedniego rządu.
"Moją główną troską jest, by nie znaleźć się w izolacji, w wyniku której będziemy osamotnieni i narażani (na naciski)" - oświadczył Saakaszwili, ostrzegając przed groźbą porzucenia Gruzji przez "tradycyjnych sojuszników". "Jeśli padniemy ofiarą izolacji z powodu politycznej niepewności i braku stabilności, znajdziemy się w położeniu, w którym nie będziemy już szli w kierunku Europy, naszego naturalnego środowiska, ale staniemy się łatwym celem rosyjskich aferzystów" - przestrzegł.
Dziennik przypomina, że od rozpoczęcia pracy przez nowy rząd aresztowano ok. 20 przedstawicieli Zjednoczonego Ruchu Narodowego Saakaszwilego, a w sprawie kolejnych prowadzone są dochodzenia. W weekend przesłuchiwany był sekretarz generalny partii Saakaszwilego i były premier Wano Merabiszwili; wszczęto śledztwo. Prezydenckie ugrupowanie twierdzi, że aresztowania są umotywowane politycznie i mają na celu uniemożliwienie ugrupowaniu krytyki rządu i pełnienia roli efektywnej opozycji.

