Saakaszwili zwrócił uwagę, że w czasie wyborów w Gruzji zaplanowane zostały rosyjskie manewry wojskowe „Kaukaz 2012”. Zdaniem gruzińskiego prezydenta Moskwa może w ten sposób próbować wpłynąć na wynik wyborów.
W obawie o możliwość rosyjskich manipulacji Micheil Saakaszwili prosił, aby Polska przysłała na jesienne wybory parlamentarne maksymalną ilość obserwatorów, którzy mogliby oceniać ich przebieg i kontrolować zachowanie standardów demokratycznych.
Na kilka miesięcy przed wyborami parlamentarnymi sytuacja na gruzińskiej scenie politycznej jest bardzo napięta. Ma to związek z działaniami prorosyjskiego oligarchy Bidziny Iwaniszwilego, którego majątek równy jest połowie rocznego dochodu całego gruzińskiego państwa. Na wiecach i zgromadzeniach przedwyborczych składa on setki obietnic i zapewnia, że będzie inwestował własne pieniądze w rozwój Gruzji, jednak prezydent Saakaszwili zwraca uwagę, że Iwaniszwili chce po prostu kupić sobie państwo.

