- Od dłuższego już czasu obserwujemy proces osuwania się Białorusi w strefę wpływów Federacji Rosyjskiej. Był okres, w którym Alaksandr Łukaszenka próbował rozgrywać tam swoją pozycję, ale teraz - wydaję mi się - jego pole manewru jest ograniczone – uważa Anna Fotyga.
Była szefowa MSZ krytykuje także politykę koalicji PO-PSL w stosunku do Białorusi.
- Polska natomiast za rządów koalicji PO-PSL wykazała się w stosunku do Białorusi wyjątkowym brakiem konsekwencji - wpisywała się w politykę głównego unijnego nurtu, a innym razem próbowała politycznych reakcji. W ostatnich dwóch latach miało miejsce kilka zwrotów w polityce polskiej względem Mińska. I dziś rzeczywiście mamy pewien problem (...).
Oczywiście jest skandalem to, co robi przywódca Białorusi, ale to żadna nowość. Łukaszenka od bardzo dawna robi rzeczy skandaliczne. I trzeba umieć sobie z tym radzić, a nie odwracać się jak chorągiewka – tłumaczy Anna Fotyga.
Zdaniem Anny Fotygi reakcja Unii Europejskiej wobec konfliktu dyplomatycznego była logiczna i konsekwentna.
- Jeśli zaś chodzi o postawę Unii Europejskiej w relacjach z naszym wschodnim sąsiadem, to była ona logiczna i konsekwentna, gdy Polska była w zasadzie uznanym i wiodącym autorytetem w sprawach Białorusi. Mieliśmy bowiem rzetelne informacje o Białorusi oparte chociażby na kontaktach z żyjącymi tam osobami polskiego pochodzenia. Od dłuższego już jednak czasu Polska nie jest takim autorytetem, a nawet wpisuje się w politykę innych państw i dziś mamy tego efekty. Polityka wschodnia UE jest zdominowana przez nadmierne oparcie jej na współpracy gospodarczej z Federacją Rosyjską i jednocześnie przymykanie oka na rozszerzające się wpływy Rosji – oświadczyła Anna Fotyga.