Sygnatariusze listu zwrócili się też do irlandzkiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej o zwołanie w trybie pilnym nadzwyczajnej wideokonferencji ministrów spraw wewnętrznych.
Podkreślili swoje głębokie zaniepokojenie wydarzeniami w Ceucie i zapewnili, że są „zdeterminowani, aby zapobiegać próbom podważania integralności granic zewnętrznych przez przemytników”. Uznali, że do wywołania ataku wykorzystane zostało niedawne orzeczenie hiszpańskiego Sądu Najwyższego. Zgodnie z nim migranci przybywający drogą morską nie mogą być automatycznie odsyłani.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”
„Równocześnie mamy obowiązek skutecznie zapobiegać nielegalnej migracji i nieustannie z nią walczyć poprzez koordynację naszych działań, wzmocnienie naszych granic zewnętrznych oraz zajęcie się wszystkimi obszarami polityki, które mogą stanowić czynniki przyciągające, takie jak legalizacja bardzo dużej liczby migrantów o nieuregulowanym statusie”
- napisali przywódcy w liście udostępnionym PAP.
„Nie możemy pozwolić, aby niekontrolowane masowe przekraczanie granic, instrumentalizacja migracji lub inne zagrożenia hybrydowe stworzyły wrażenie, że nielegalny wjazd do Unii Europejskiej jest możliwy. Że nielegalny wjazd migranta może przekształcić się w legalny pobyt. Takie postrzeganie zachęcałoby do dalszych prób, podważało zaufanie do naszej wspólnej polityki migracyjnej i miało konsekwencje dla wszystkich państw członkowskich” - dodali.
Podkreślili, że wydarzenia ostatnich dni wymagają natychmiastowej i skoordynowanej reakcji na szczeblu europejskim i wyrazili zadowolenie ze ścisłej współpracy Hiszpanii i Maroka w celu szybkiego powrotu tych, którzy nielegalnie wjechali oraz z faktu, że znaczna część z nich została już odesłana.
„W świetle powagi sytuacji zwracamy się do irlandzkiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej o zwołanie w trybie pilnym nadzwyczajnej wideokonferencji ministrów spraw wewnętrznych. Spotkanie to powinno umożliwić wspólną ocenę sytuacji oraz uzgodnienie skoordynowanej europejskiej reakcji, w tym szybką mobilizację dostępnych instrumentów UE oraz niezbędne wsparcie dla Hiszpanii w celu przywrócenia skutecznej kontroli zewnętrznej granicy Unii zapobieżenia dalszym niekontrolowanym przekroczeniom granicy. Ministrowie powinni w szczególności rozważyć zwiększone wsparcie ze strony Frontexu oraz skuteczność współpracy UE z Marokiem” - napisali przywódcy.
Potwierdzili też gotowość do podjęcia wszelkich niezbędnych środków, zgodnie z prawem Unii i zasadami strefy Schengen, w celu zapewnienia porządku publicznego oraz przeciwdziałania zagrożeniom wynikającym z przemieszczeń wtórnych, „w tym poprzez wzmocnienie lub ponowne wprowadzenie tymczasowych kontroli na granicach wewnętrznych”.
List, który powstał z inicjatywy szefowych rządów Włoch i Danii Giorgii Meloni i Mette Frederiksen, skierowany został do przewodniczącego Rady Europejskiej Antonio Costy, przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen i premiera Irlandii, która obecnie sprawuje rotacyjne przewodnictwo w UE, Micheala Martina. Podpisali się pod nim prezydenci lub premierzy 22 krajów członkowskich. Wśród sygnatariuszy nie ma przywódców Irlandii, gdyż jej premier jest jednym z adresatów, Hiszpanii, której sprawa dotyczy, a także Francji, Luksemburga i Portugalii.
List jest reakcją na wydarzenia, do których doszło w ostatnich dniach w Ceucie. W czwartek i piątek około 60 tys. nielegalnych imigrantów przedarło się z Maroka do hiszpańskiej eksklawy, zamieszkanej przez 83 tys. osób. W piątek wieczorem hiszpański resort spraw wewnętrznych poinformował, że zdecydowania większość migrantów wróciła już do Maroka.
Sanchez krytykuje Europę
Premier Hiszpanii Pedro Sanchez w wysłanym w sobotę liście do unijnych przywódców skrytykował państwa, które - zamiast zaoferować wsparcie - domagały się w związku z kryzysem migracyjnym w Ceucie ograniczenia udziału Hiszpanii w strefie Schengen. Zaapelował o pilne zwołanie nadzwyczajnego spotkania ministrów spraw wewnętrznych UE.
W piśmie skierowanym do szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, przewodniczącego Rady Europejskiej Antonio Costy i premiera Irlandii Micheala Martina, którego kraj sprawuje przewodnictwo w Radzie UE, Sanchez zaapelował o pilne zwołanie wideokonferencji szefów MSW.
Jak podkreślił, reakcja części państw członkowskich na wydarzenia w Ceucie była „samolubna, polaryzująca i niezgodna z prawem”. Według hiszpańskiego premiera w ciągu niespełna 48 godzin hiszpańskie władze przywróciły pełną kontrolę nad granicą, udzieliły pomocy humanitarnej, zawróciły niemal wszystkich migrantów, którzy przekroczyli granicę nielegalnie, oraz zapobiegły ich dalszemu przemieszczaniu się do Europy kontynentalnej.
Sanchez zaznaczył, że działania te zostały przeprowadzone we współpracy z władzami Maroka i przy „bardzo ograniczonym wsparciu” ze strony innych państw UE. Przypomniał jednocześnie, że Hiszpania okazywała solidarność partnerom w czasie wcześniejszych kryzysów migracyjnych, przyjmując migrantów m.in. po kryzysie na granicy z Białorusią w 2021 r. oraz po napływie migrantów na włoską wyspę Lampedusa w 2023 r.
Premier napisał, że większość państw członkowskich wyraziła poparcie dla Hiszpanii i zaoferowała pomoc, jednak część rządów zdecydowała się zaatakować Madryt i domagać się czasowego wykluczenia Hiszpanii ze strefy Schengen. Nie wymienił tych państw z nazwy, ale z kontekstu wynikało, że chodzi przede wszystkim o Włochy.
Sanchez odrzucił argumenty krytyków, podkreślając, że Ceuta nie należy do strefy Schengen, niemal wszyscy migranci zostali już zawróceni, a Hiszpania – według danych Frontexu – należy do państw najlepiej chroniących zewnętrzną granicę UE.