Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Złoty interes na śmierci

Dwaj niemieccy dziennikarze pracujący dla stacji WDR nakręcili film dokumentalny o sprowadzaniu części ludzkiego ciała z Ukrainy do Niemiec.

Autor:

Dwaj niemieccy dziennikarze pracujący dla stacji WDR nakręcili film dokumentalny o sprowadzaniu części ludzkiego ciała z Ukrainy do Niemiec. Okazuje się, że handlem ludzkimi tkankami, organami i kośćmi kwitnie. Ciało przeznaczone na „części zamienne” może kosztować nawet 190 tys. euro.

O filmie i rzekomym procederze skupywania części ludzkiego ciała przez firmę z Bawarii donosił wczorajszy Welt Online. Sprawa nie dotyczy przeznaczania zwłok na plastynaty Gunthera von Hagensa, ale sprzedaż poszczególnych organów, kości i tkanek firmom oferującym wymianę uszkodzonych części ciała na sprawne. Dziennikarze dotarli do instytutu medycznego w Kijowie, w którym na żądanie zagranicznego klienta dokonuje się dzielenia zwłok. Najbardziej pożądane są kości. Te usunięte zastępuje się plastikowymi rurkami tak by nie było widać ich braku.

Jak donoszą autorzy filmu, zwłoki są traktowane jako źródło „części zamiennych„ a  firma odbierająca fragmenty ciał nie informuje na swojej stronie internetowej o miejscu pochodzenia oferowanych przez siebie „zamienników”. Jej przedstawiciele tłumaczyli dziennikarzom, że rodziny dawców mają świadomość co się dzieje z ciałami ich bliskich zmarłych a wymiana handlowa jest zgodna z międzynarodowym prawem i nie narusza żadnych standardów. Z ustaleń dziennikarzy wyłania się jednak obraz bezprawia, w którym rodziny nie są informowane, o tym, że ich bliscy zamiast od razu do trumien trafiają najpierw na sekcyjne stoły. I to za bardzo duże pieniądze. Cena zwłok dochodzi nawet do 250 tys. dolarów czyli 190 tys. euro.

Kilka lat temu usiłowano postawić przez sądem odpowiedzialnego za makabryczny proceder ukraińskiego lekarza medycyny sadowej. Podejrzany jednak zmarł przed ogłoszeniem wyroku i sprawa ucichła. Handel ludzkim ciałem jest lukratywnym interesem również w Stanach Zjednoczonych. W 2004 roku szerokim echem odbiła się sprawa doktora Michaela Mastromariniego, który chcąc sprostać potrzebom rynku wręczał przedsiębiorcom pogrzebowym łapówki w zamian za części ciała nieboszczyków. Amputowane kończyny zastępowano rurami z PCV zakupionymi w sklepie dla majsterkowiczów. Kiedy szemrane interesy nowojorskiego lekarza wyszły na jaw okazało się, że dopuścił się on zbezczeszczenia ponad tysiąca zwłok. Motywem jego działań były korzyści finansowe. Rogówka pobrana od zmarłego kosztuje 6 tys. dolarów, zastawka 7 tys., a żyły kończyn dolnych 10. tys. dolarów za metr.



Autor:

Źródło:

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Świat