Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Prochy polskiego bohatera wróciły do Ojczyzny

Urnę z prochami gen. Tadeusza Sawicza, ostatniego polskiego pilota myśliwskiego, który brał udział w bitwie o Anglię, sprawdzono do Warszawy. 

Autor:

Urnę z prochami gen. Tadeusza Sawicza, ostatniego polskiego pilota myśliwskiego, który brał udział w bitwie o Anglię, sprawdzono do Warszawy. 

Sawicz zmarł 19 października 2011 r. w Kanadzie, w wieku 97 lat. Urnę z jego prochami przywieziono w poniedziałek do Warszawy na pokładzie samolotu rejsowego. Przed południem w uroczystości, która odbyła się w wojskowym porcie lotniczym Warszawa-Okęcie, prócz ministra obrony narodowej Tomasza Siemoniaka, uczestniczyła wdowa pod generale, Jadwiga Sawicz wraz z rodziną, dowódca Sił Powietrznych gen. Lech Majewski oraz personel wojskowego lotnictwa i kombatanci.

Był też poczet sztandarowy brytyjskich Królewskich Sił Powietrznych. Szef MON poinformował, że z okazji uroczystości pogrzebowych generała Sawicza w brytyjskiej ambasadzie w Warszawie flagę opuszczono do połowy masztu.

Około południa urnę z prochami przewieziono do Dowództwa Sił Powietrznych, gdzie po uroczystej zbiórce, rozpoczęła się ceremonia czuwania. Wieczorem urna ma trafić do Katedry Polowej Wojska Polskiego, gdzie zostanie złożona na noc w Kaplicy Lotników.

Pogrzeb gen. Sawicza zaplanowano na środę; o godz. 11 w Katedrze Polowej WP ma rozpocząć się msza św. żałobna, a o godz. 13 prochy lotnika mają spocząć na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

Gen. Sawicz zestrzelił co najmniej trzy niemieckie maszyny i kilka uszkodził. Na tzw. liście Bajana, dokumentującej osiągnięcia polskich pilotów myśliwskich podczas II wojny światowej, zajął 82. miejsce (lista zawiera 447 pozycji). W siłach zbrojnych na Zachodzie Sawicz dowodził m.in. 1. oraz 3. Polskim Skrzydłem Myśliwskim.

Urodzony w 1914 r. w Warszawie, w 1936 r. ukończył Szkołę Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie. W kampanii wrześniowej latał na myśliwcach P.11c. Awansował na zastępcę dowódcy 114. eskadry.

Po 17 września 1939 r. przedostał się do Rumunii, a następnie przez Jugosławię i Włochy do Francji, gdzie szkolił się w Centrum Wyszkolenia Lotnictwa w Lyon-Bron.

W czasie kampanii francuskiej latał w Groupe de Chasse III/10. Po upadku Francji uciekł samolotem do Algieru, skąd przez Casablankę 17 lipca 1940 r. dotarł do Anglii. Resztę wojny służył w polskim lotnictwie myśliwskim w ramach RAF-u.

Po przeszkoleniu na samolotach Hurricane w październiku 1940 r. Sawicz otrzymał skierowanie do 303. Dywizjonu Myśliwskiego im. Tadeusza Kościuszki, w którym walczył podczas bitwy o Anglię, która trwała od 10 lipca do 31 października 1940 r.

Liczbę Polaków uczestniczących w walkach (łącznie z 81 polskimi pilotami w dywizjonach brytyjskich) ocenia się na 144. Poległo 29 spośród nich, co stanowi 5 proc. ogólnej liczby pilotów RAF-u. Polacy zestrzelili 170 samolotów niemieckich i uszkodzili 36, co stanowi ok. 12 proc. strat Luftwaffe.

W lutym 1941 r. Sawicza przeniesiono do pierwszego składu 316. Dywizjonu "Warszawskiego". Brał udział m.in. w osłonie konwojach morskich i był instruktorem lotniczym. Od września 1942 r. objął dowództwo 315 Dywizjonu "Dęblińskiego". Był też na stażu w sztabie 9. Armii Powietrznej USA jako oficer łącznikowy.

W latach 1944-45 był m.in. dowódcą 1 i 3 Polskiego Skrzydła Myśliwskiego.

W czynnej służbie był do początku 1947 r. odznaczono go m.in. Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari. Otrzymał też wysokie odznaczenia brytyjskie, amerykańskie i holenderskie.

W 1957 r. wyjechał z Anglii do Kanady, gdzie pracował w firmach lotniczych. 3 maja 2006 r. prezydent Lech Kaczyński mianował go generałem brygady.

Gen. Sawicz w ostatnich latach swojego życia mieszkał w Kanadzie, w okolicach Toronto. Zmarł 19 października 2011 r.

Ostatni polski uczestnik bitwy powietrznej o Anglię mieszkający w Wielkiej Brytanii, Ludwik Martel, zmarł w kwietniu ub. roku.


Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane