W wywiadzie dla „Super Expressu” Caroline Glick tłumaczy dlaczego głosowanie nad przyjęciem Palestyny do UNESCO wywołało tak silny sprzeciw Izraela. Zastępca redaktora naczelnego „The Jerusalem Post” podkreśla, że głosowanie za uznaniem Palestyny w obecnej formie oznacza wyrażenie zgody na współrządzenie Hamasu. Caroline Glick przypomina, że Hamas otwarcie nawołuje do zniszczenia państwa Izrael i eksterminacji wszystkich Żydów na całym świecie.
- UNESCO jest używane przez Palestyńczyków do wymazania z historii tego regionu Izraela. UNESCO ma zresztą długą kartotekę antysemicką. Organizacja stała się więc narzędziem kłamstwa i działań politycznych. Przykrym zaskoczeniem było dla mnie to, że przedstawiciel władz Polski wstrzymał się od głosu, zamiast sprzeciwić się przyjęciu Palestyny. - oświadczyła Caroline Glick w wywiadzie dla „Super Expressu”.
Zastępca redaktora naczelnego „The Jerusalem Post” zauważa, że przeciwko przyjęciu Palestyny do UNESCO potrafiły zagłosować nie tylko USA, ale także Niemcy, Szwajcaria, a nawet Holandia. Caroline Glick jest wyraźnie rozczarowana postawą Polski w głosowaniu.
- Mam niestety wrażenie, że w wyniku katastrofy w Smoleńsku polskie elity polityczne zostały poważnie przetrzebione. Pozbawione głowy. I ten brak własnego zdania jest tego efektem. Działanie waszych władz dziwi mnie tym bardziej, że Polska sama doświadczyła wielu fałszerstw i nadużyć w sprawie własnej historii. Choćby ze strony komunistycznej Rosji. Wasze dziedzictwo też próbowano kulturowo wymazać z mapy. Polscy politycy powinni więc to rozumieć. - tłumaczy Glick w wywiadzie dla „Super Expressu”.