Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Rosja nie popiera rehabilitacji ofiar Katynia

Rzecznik praw człowieka w Federacji Rosyjskiej Władimir Łukin nie popiera pomysłu rehabilitacji polskich oficerów rozstrzelanych przez NKWD w roku 1940.

Autor:

Rzecznik praw człowieka w Federacji Rosyjskiej Władimir Łukin nie popiera pomysłu rehabilitacji polskich oficerów rozstrzelanych przez NKWD w roku 1940. Jego zdaniem sprawę Katynia powinny wspólnie zamknąć rządy oraz społeczeństwa Rosji i Polski.

Swoje stanowisko Łukin przedstawił na konferencji prasowej w Moskwie. O gotowości Rosji do rozpatrzenia sprawy rehabilitacji ofiar Katynia mówił w piątek szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow.

- W propozycji rehabilitacji jest element przesady i nawet - proszę mi wybaczyć, gdyż mowa jest o tragedii - politycznej teatralności. Często mówią mi: „Zrehabilitujmy Kołczaka („biały” admirał rozstrzelany przez bolszewików)”; dobrze, zrehabilitujmy też Dymitra Samozwańca i tak dojdziemy do kodeksu Hammurabiego - oświadczył Łukin, którego cytują agencje ITAR-TASS i Interfax.

Według Łukina strona polska powinna porozumieć się z rosyjską, „w jaki sposób przewrócić tę stronicę historii, ale nie zapomnieć o tej tragedii”.

- W pełni popieram to, by polski rząd, polskie władze, polskie społeczeństwo porozumiały się z naszymi władzami, naszym społeczeństwem, w jaki sposób to wszystko godnie zamknąć - oznajmił.

Poproszony o doprecyzowanie, czy uważa prawną rehabilitację ofiar Katynia za potrzebną, rzecznik odparł, że jego zdaniem powinno to być raczej „wzajemne porozumienie między stronami”.

W miniony piątek minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow w wywiadzie dla rozgłośni radiowych Echo Moskwy, Głos Rosji i Radio Rosji oświadczył, że Rosja jest gotowa rozpatrzyć problem rehabilitacji ofiar Katynia. Szef dyplomacji powiedział też, że problemy poruszone w pozwach rodzin polskich oficerów, skierowanych do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, mogą zostać uregulowane na szczeblu międzyrządowym.

Wypowiedź Ławrowa we wtorek ostro skrytykował znany rosyjski publicysta telewizyjny Władimir Pozner, który określił ją jako „cyniczną” i „bezwstydną”.

- Czegoś nie zrozumiałem. W Katyniu rozstrzelano kilka tysięcy całkowicie niewinnych oficerów, jeśli - oczywiście - nie uważać za winę tego, że byli Polakami - oznajmił Pozner w swoim autorskim programie w państwowej telewizji Kanał 1.

Publicysta przypomniał, że Polska nie była w stanie wojny z ZSRR i że Armia Czerwona wkroczyła do wschodniej Polski pod hasłem obrony swoich sąsiadów.

- Szła na Zachód, póki nie spotkała się z niemieckimi wojskami. A jak się z nimi spotykała, urządzano parady – zauważył publicysta.

Pozner przypomniał, że „polscy oficerowie do niewoli trafili nie w wyniku działań wojennych - zostali po prostu schwytani”.

- Na wniosek Berii i - oczywiście - za zgodą Stalina zostali rozstrzelani. Co do jednego. Słowem, radzieckie kierownictwo popełniło absolutnie najcięższą zbrodnię. A teraz mówimy, że gotowi jesteśmy rozpatrzyć sprawę ich rehabilitacji - podkreślił rosyjski publicysta.

W jego ocenie „brzmi to bardzo dziwnie”.

- Być może, nie czekając na wyrok Trybunału w Strasburgu, już dawno należało zrehabilitować ich jako całkowicie niewinnych ludzi. A jednocześnie uznać tych, którzy kazali ich rozstrzelać, z Józefem Wissarionowiczem na czele, za zbrodniarzy. Może właśnie to należało rozpatrzyć? Nie ma granic ani cynizmu, ani braku sumienia – podkreślił rosyjski publicysta.



Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Świat