"W 14. rocznicę rosyjskiej agresji na Gruzję, w pełni solidaryzujemy się z narodem gruzińskim, wspieramy integralność terytorialną w ramach międzynarodowo uznanych granic oraz potępiamy postępującą, rosyjską aneksję separatystycznych regionów Abchazji i Cchinwali" - głosi wpis zamieszczony w niedzielę przez MSZ na Twitterze.
Konflikt zbrojny między Rosją a Gruzją wybuchł w nocy z 7 na 8 sierpnia 2008 r. Po serii osetyjsko-rosyjskich prowokacji Gruzja podjęła zbrojną próbę odzyskania kontroli nad Osetią Południową, regionem, który oderwał się od niej w latach 90. i przy nieformalnym wsparciu Moskwy uzyskał faktyczną niezależność od Tbilisi. Rosja odpowiedziała wprowadzeniem swych wojsk do Osetii Południowej i dalej w głąb terytorium Gruzji.
12 grudnia 2008 r. do Tbilisi przybyła delegacja przywódców państw Europy Środkowo-Wschodniej na czele z prezydentem Polski, prof. Lechem Kaczyńskim.
- Solidarność pięciu państw z narodem, który padł ofiarą agresji, agresji, która w historii nie jest niczym nowym. Można powiedzieć, że państwo rosyjskie po raz kolejny pokazało swoją twarz, tę prawdziwą, bardzo to nas smuci, ale trzeba rzeczywistość przyjąć do wiadomości - mówił przed wylotem prezydent RP.
Prezydenci przewodzili masowemu zgromadzeniu, na które przybyło ok. 150 tysięcy Gruzinów. Padły tam słynne słowa Lecha Kaczyńskiego:
Świetnie wiemy, że dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze Państwa Bałtyckie, a później może i czas na mój kraj, na Polskę!
Tego samego dnia strona francuska, pełniąca prezydencję w UE, doprowadziła do podpisania porozumienia, nazywanego potem od nazwisk sygnatariuszy - prezydentów Rosji i Francji - porozumieniem Miedwiediew-Sarkozy.
12 sierpnia Miedwiediew wydał rozkaz przerwania ofensywy w Gruzji. W czasie działań zbrojnych rosyjskie wojska zajęły Osetię Południową i Abchazję oraz część terytorium samej Gruzji, z którego wycofały się po podpisaniu rozejmu. Pozostały jednak na terenach Osetii Południowej i Abchazji, a pod koniec sierpnia 2008 r. Rosja uznała ich niepodległość.