- Proszę sobie wyobrazić: to tak jakby Ratko Mladić został wypuszczony na wolność w jednym z krajów UE, co by się wtedy działo? - powiedział Ażubalis, nawiązując do dowódcy sił Serbów bośniackich, oskarżonego przez międzynarodowy trybunał w Hadze o zbrodnie wojenne. - Pan Gołowatow był tym samym. Być może, jak to się mówi, był mniej znany jako przestępca na scenie międzynarodowej, ale to pod jego dowództwem zastrzelono niewinnych cywili - podkreślił Ażubalis.
Gołowatow, który kierował sowieckim oddziałem Alfa, gdy 13 stycznia 1991 roku przeprowadził on szturm na wieżę telewizyjną w Wilnie. Od kul i pod gąsienicami czołgów stacjonujących tam wojsk radzieckich zginęło wówczas 14 osób, a kilkaset zostało rannych. Wydarzenia te stanowiły decydujący zwrot w walce o niepodległość Litwy.
Gołowatow został aresztowany w piątek na lotnisku Schwechat w Austrii. Mimo że szef litewskiej dyplomacji rozmawiał w nocy z piątku na sobotę ze swoim austriackim partnerem Michaelem Spindeleggerem, prosząc go o wydanie Gołowatowa, były oficer KGB został zwolniony i odleciał do Moskwy.
W konsekwencji Litwa odwołała w poniedziałek na konsultacje swego ambasadora w Wiedniu, a ambasadorowi austriackiemu w Wilnie litewskie MSZ wręczyło notę w tej sprawie.