Informację o śmierci pary podróżników przekazał w sobotę PAP podróżnik Michał Kochańczyk. - Ci bardzo doświadczeni i ostrożni kajakarze nie stracili życia na rwącej rzece, zginęli zabici przez mieszkańców wioski poniżej Atalaya. Policja peruwiańska już aresztowała morderców - poinformował Kochańczyk.
Małżeństwo swoją wyprawę do Peru opisywało na blogu zatytułowanym "Składakiem przez świat". Ostatnie wpisy datowane są na 26 maja. Akcję poszukiwawczą prowadzili też znajomi i przyjaciele Jarosława Frąckiewicza i Celiny Mróz, kontaktując się z mieszkańcami okolic trasy planowanego przez nich spływu. Prawie miesiąc później okoliczności ich zaginięcia zaczął wyjaśniać polski konsulat w Limie.
Kilka tygodni temu wśród miejscowej ludności zaczęła krążyć opowieść o białych odpowiedzialnych za mordowanie Indian, to mogło być przyczyną zabójstwa polskich kajakarzy.
Jarosław Frąckiewicz był filozofem, emerytowanym wykładowcą Politechniki Gdańskiej. Jego żona, Celina Mróz była emerytowaną inżynier budownictwa wodnego. Kajakami pływali razem od ponad 20 lat. Pokonali wspólnie rzeki m.in. w Egipcie, Indiach, Turcji, Kanadzie, Hiszpanii i Portugalii.