Rosyjski samolot rozbił się w gęstej mgle podczas próby lądowania w Pietrozawodowsku na północy Rosji. Według agencji Reutera, maszyna nie trafiła podczas podejścia na pas i otrzymała komendę odejścia na drugi krąg. Nie zdołała jednak tego uczynić. Zginęły 44 osoby. Przeżyło siedmiu pasażerów i jedna stewardessa.
Mówiąc o katastrofie i jej podobieństwie z tą w Smoleńsku Iwanow stwierdził, że „według pierwszych danych doszło do ewidentnej pomyłki pilota”. - W złych warunkach atmosferycznych zboczył ze ścieżki podejścia w prawo. Do ostatniej chwili starał się przez mgłę wypatrzeć pas, ale nie udało mu się - powiedział wicepremier Rosji na targach lotniczych w Paryżu.