Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Dorota Kania,
06.07.2017 09:31

Amber bagno Tuska

„Nie boję się odpowiedzialności politycznej i biorę ją w 100 proc. na siebie za to, co dzieje się w kraju, bo oczywiście taka jest rola premiera w polskim rządzie.

„Nie boję się odpowiedzialności politycznej i biorę ją w 100 proc. na siebie za to, co dzieje się w kraju, bo oczywiście taka jest rola premiera w polskim rządzie. Od tej odpowiedzialności nie mam zamiaru się uchylać” – mówił 30 sierpnia 2012 r. w Sejmie Donald Tusk.

To wystąpienie dotyczyło afery Amber Gold, której Platforma Obywatelska bała się jak ognia. Chciała ją ukryć za wszelką cenę i jej się to na pewien czas udało. Wprawdzie w Sejmie i premier Donald Tusk, i ówczesny szef MSW Jacek Cichocki mówili o piśmie ABW oraz o informacjach służb zawartych w tej notatce, w tym także o tym, że Amber Gold może być piramidą finansową, ale ówczesna koalicja PO-PSL skutecznie zablokowała powołanie komisji. Na szczęście wiemy coraz więcej na temat całej afery i już dziś możemy powiedzieć, że sprawa ma także polityczne dno. Ostatni wywiad, jakiego Marcin P. udzielił tuż przed aresztowaniem publicystom „Codziennej”, pokazuje, że służby nie tylko doskonale wiedziały o aferze i o tym, kim jest Marcin P., ale jeszcze prowadziły z nim grę. A za działanie służb był w tym czasie odpowiedzialny Donald Tusk i to właśnie na nim spoczywa największa odpowiedzialność za całe bagno Amber Gold.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane