Baszir został zaproszony przez prezydenta Rosji Władimira Putina. Podczas wizyty prezydenci mają przedyskutować relacje dwustronne, regionalne i kwestie światowe oraz sprawy gospodarcze. To pierwszy przypadek, kiedy zagraniczna podróż prezydenta Baszira jest ogłaszana z kilkutygodniowym wyprzedzeniem.
- Rosja była kluczowym wsparciem dla Sudanu w Radzie Bezpieczeństwa ONZ oraz innych międzynarodowych instytucjach. Współpraca pomiędzy obu państwami dotyczy wielu poziomów - powiedział sudański minister spraw zagranicznych Ibrahim Ghandur.
Jak podaje Sztokholmski Międzynarodowy Instytut Badań nad Pokojem (SIPRI), większa część uzbrojenia sudańskiej armii jest pochodzenia rosyjskiego lub radzieckiego. Organizacje obrońców praw człowieka, w tym Amnesty International, oskarżały Moskwę o łamanie embarga na dostawy broni do Sudanu nałożone w 2004 roku przez ONZ po rozpoczęciu się konfliktu w Darfurze.
Informacja o wizycie prezydenta Sudanu w Rosji została ogłoszona na kilka dni przed decyzją USA o ewentualnym zniesieniu dwudziestoletniego embarga handlowego nałożonego na Chartum.
- Wygląda na to, że Sudan zamierza wysłać wiadomość do USA, że ma alternatywę, jeśli Waszyngton nie zniesie sankcji - powiedział agencji AFP Khalid Tigani z gazety "Elaff".
W 2009 roku prezydent Baszir, sprawujący władzę od 1989 roku, został pierwszym w historii urzędującym prezydentem oskarżonym przez Międzynarodowy Trybunał Karny o zbrodnie przeciwko ludzkości, zbrodnie wojenne i ludobójstwo w sudańskiej prowincji Darfur. MTK wystawił za nim dwa nakazy aresztowania - w 2009 i 2010 roku. ONZ szacuje, że w czasie konfliktu w Darfurze od 2003 roku zginęło ponad 300 tys. ludzi. Baszir odrzuca stawiane mu zarzuty.