Kanadyjczyk przebywał w szpitalu w Toronto, po zabiegu był w śpiączce. Żona Colby Cave'a zamieściła dramatyczny wpis na Instagramie. "Proszę obudź się, obudź... potrzebujemy cudu" - pisała. Cud jednak nie nastąpił. Młody zawodnik zmarł w sobotę rano. Małżonka Emily potwierdziła tę informację w wydanym oświadczeniu:
Z ogromnym smutkiem dzielimy się wiadomością, że nasz Colby zmarł dziś rano. Obie nasze rodziny są w szoku, ale wiemy, że nasz Colby był bardzo kochany przez nas, jego rodzinę i przyjaciół, całą społeczność hokejową i wielu innych. Dziękujemy wszystkim za modlitwy w tym trudnym czasie.
Colby Cave zmarł w wieku 25 lat
Rest in peace, Colby Cave. 🖤 https://t.co/oHBUdNAGII
— Edmonton Oilers (@EdmontonOilers) April 11, 2020
Cave rozegrał w NHL 67 spotkań. W najlepszej hokejowej lidze świata reprezentował barwy Boston Bruins i Edmonton Oilers.