Kamila Sellier, która w piątek doznała groźnego urazu twarzy podczas biegu ćwierćfinałowego na 1500 metrów w short tracku na igrzyskach w Mediolanie, jeszcze dziś opuści szpital i wróci do Polski z rodzicami. Informację przekazała attache prasowa polskiej ekipy, Katarzyna Kochaniak‑Roman.
Kamila Sellier wychodzi ze szpitala
Mamy dobre wieści w sprawie stanu zdrowia Kamili Sellier. Wychodzi ze szpitala i będzie autem z rodzicami wracać do Polski. Czuje się dużo lepiej, choć oczywiście wciąż jest bardzo obolała. Resztę diagnostyki będzie przechodzić już w kraju
– poinformowała przedstawicielka kadry.
Masakra ....
— 🅰️rcy Łobuz 🅿️olski 🇵🇱 , 🇳🇱 (@PObuz46445) February 20, 2026
Fatalnie wyglądał wypadek Kamili Sellier podczas rywalizacji w short tracku na igrzyskach olimpijskich. Polka została uderzona płozą w okolice oka podcazs upadku . pic.twitter.com/eXfVLDMCTx
25‑letnia zawodniczka została uderzona ostrzem łyżwy w twarz przez Kristen Santos‑Griswold, gdy obie upadły na lód. Sellier zniesiono z toru na noszach, a w nocy z piątku na sobotę przeszła operację uszkodzonej kości twarzy. Weekend spędziła na dodatkowej diagnostyce oka.
Mimo poważnego urazu łyżwiarka już w sobotę uspokajała kibiców, pisząc, że „ma się całkiem dobrze”. Dzień później poprosiła, by nie obwiniać Amerykanki za wypadek, podkreślając, że była to nieszczęśliwa sytuacja sportowa.