"To jest jak sen. Przepraszam, nie wiem co powiedzieć. Po prostu jestem szczęśliwa" - powiedziała zaraz po pojedynku wyraźnie wzruszona Chwalińska
Maja Chwalińska w finale Roland Garros
Po trzech tygodniach walki z najlepszymi tenisistkami na świecie nie czuje się mentalnie i fizycznie najlepiej. Nie będę kłamać, ale z drugiej strony nie mam powodu, by narzekać
- przyznała Polka, która do finału przebiła się z kwalifikacji.
Unbelievable 🧡#RolandGarros pic.twitter.com/Ky2pruTj39
— Roland-Garros (@rolandgarros) June 4, 2026
Chwalińska zapowiedziała, że w tej chwili chce się po prostu cieszyć chwilą, a w finale Roland Garros da z siebie wszystko. Polka o tytuł we French Open zagra w sobotę z kolejną rosyjską tenisistką Mirrą Andriejewą. 19-latka z Rosji pokonała w czwartkowe popołudnie Ukrainkę Martę Kostiuk 6:1, 6:3.