Gauff zniszczyła rakietę
Gauff gładko przegrała z Ukrainką Eliną Switoliną 1:6, 2:6. Wyładować złość chciała w ustronnym miejscu i nie miała świadomości, że jest filmowana.
- Może należałoby o tym porozmawiać, bo czuję, że prywatność na tym turnieju mamy tylko w szatni. Uważam, że pewne rzeczy nie powinny być transmitowane
– powiedziała.
Świątek: "Jesteśmy tenisistami, czy zwierzętami w zoo?"
Świątek zapytana o kwestie prywatności jednoznacznie zgodziła się z Gauff.
- Pytanie brzmi, czy jesteśmy tenisistami, czy zwierzętami w zoo, które obserwuje się nawet gdy defekują? Oczywiście przesadzam, ale byłoby miło mieć trochę prywatności. Przestrzeń, w której możesz coś robić, nie będąc obserwowaną przez cały świat - podkreśliła.
Iga Świątek jasno naświetliła błędy organizatorów #AO26: "Jesteśmy zawodniczkami, czy zwierzętami w zoo" pic.twitter.com/DZJcaxaTzG
— Tymoteusz Mech (@TymekMech2) January 28, 2026
Sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa zwróciła uwagę, że na Wimbledonie i French Open część kortów treningowych jest odseparowana od kibiców, ale na niektórych turniejach jest się ciągle obserwowanym.
- Z pewnością to nie jest proste, ale moim zdaniem nie powinno tak być. Powinniśmy być obserwowani na korcie i w trakcie obowiązków mediowych. To jest nasza praca. Nie jest nią natomiast stanie się memem, kiedy zapomniało się akredytacji. To na pewno jest zabawne. Ludzie mają o czym mówić, ale nie uważam, żeby to było konieczne
– podkreśliła.
Świątek nawiązała do swojej niedawnej sytuacji w Melbourne, gdy zapomniała akredytacji i nie została wpuszczona do strefy dla zawodników. Musiała zadzwonić i psycholożka Daria Abramowicz przyniosła jej akredytację. W 2019 roku podobną sytuację miał Szwajcar Roger Federer.
Temat prywatności na Australian Open wraca co jakiś czas, od kiedy w 2016 roku zainstalowano dodatkowe kamery w całym kompleksie.
- To jedyna rzecz, która mi trochę przeszkadza. Ale żyjemy w społeczeństwie „Wielkiego Brata” i chyba trzeba się z tym pogodzić - mówił w 2019 roku Serb Novak Djoković.
Świątek zapytana, czy zamierza o tym porozmawiać z organizatorami, odparła: „Jaki w tym sens?”.
Polska tenisistka odpadła w środę w ćwierćfinale turnieju, przegrywając z reprezentantką Kazachstanu Jeleną Rybakiną 5:7, 1:6.